• Czerwiec 26, 2017
  • Inne

SERCE ZA SERCE

Zawód lekarza nie jest profesją jak każda inna – nie dyskryminując żadnej z nich oczywiście. Lekarz to jednocześnie i zawód, i powołanie, i sztuka. Człowiek składający przysięgę Hipokratesa od chwili przekroczenia progu uczelni medycznej ma świadomość, że aby zostać dobrym lekarzem, nie wystarczy posiąść wiedzy medycznej. Tu trzeba mieć specjalne umiejętności i predyspozycje, których studia medyczne nie uczą: kontakt z chorym, wrażliwość na cierpienie, dar służenia sobą – swoim czasem, a niekiedy także swoim poświęceniem – drugiemu człowiekowi. I choć wydaje się to oczywiste, a nawet banalne, jest jednocześnie niezwykle trudne do osiągnięcia w codziennej praktyce.

Dobry lekarz to ten, który leczy ciało i duszę jednocześnie. Potrafi w pełni korzystać z wiedzy medycznej dla dobra chorego, stara się go zrozumieć i otworzyć na jego problemy. Jednocześnie nie może być sędzią piętnującym postępowanie pacjenta. Aby pomóc choremu i postawić prawidłową diagnozę, musi posiąść umiejętność patrzenia, słuchania i rozumienia. A szukając drogi do jego uzdrowienia, podejmować próby wyeliminowania złych emocji, lęków i rozczarowań, nierzadko uciekając od rutyny i schematycznych rozwiązań. Sprowadza się to do jednego – do okazania serca przez lekarza. Takiemu lekarzowi instrumentarium diagnostyczne jest potrzebne nie tylko do postawienia, lecz także do potwierdzenia diagnozy, którą on już poznał intuicyjnie.

Paulo Coelho tak opisuje ludzkie podejście do choroby: „Serce obawia się cierpień. Powiedz mu, że strach jest straszniejszy niż samo cierpienie”. Okazanie choremu serca w trakcie leczenia jest równie skuteczne jak przeprowadzenie zabiegu czy stosowanie farmakologii. Można tu przyjąć prostą regułę: „czynić dobro – unikać zła”. Najlepszą nagrodą za trud pracy obok – osobistej satysfakcji – jest dobre samopoczucie pacjenta. Ono rekompensuje każdy, nawet największy wysiłek i daje poczucie spełnienia i radości płynącej z pracy. Hipokrates nazwał medycynę sztuką.

Medycyna XXI wieku opiera się na naukach ścisłych: zaawansowanej technologii, biologii, farmakologii, najnowszych wynikach badań laboratoryjnych. Zawód lekarza polega na umiejętnym stosowaniu wiedzy medycznej i stałym dokształcaniu się, aby służyć pacjentom. Jak powiedział prof. Marian Zembala: „My, lekarze, jesteśmy po to, aby nie ustępować w walce z chorobą”. I choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że w naszej codziennej pracy nie ma miejsca i czasu na okazywanie serca, to moim zdaniem, lekarz XXI wieku musi „mieć serce i patrzeć w serce”.

„Sztuka leczenia ma bowiem źródło w sercu […]. Najwyższą wartością jest miłość, to miłość nadaje natchnienie sztuce i bez niej nie można stać się lekarzem. Gadać i słodkie słówka prawić jest sprawą gęby, lecz pomóc i być pożytecznym jest sprawą serca. W sercu staje się lekarz, a pochodzi od Boga, do istoty jego należy naturalne światło doświadczenia. Gdy serce poszukuje wielkiej miłości, nie znajdzie nigdzie większej niż u lekarza” – Paracelsus.

Dziękuję wszystkim moim Pacjentom za Nagrodę.

dr nauk medycznych Monika Czerska – Anioł Medycyny 2016

Leave a comment