Czytając powyższe pytanie, nasuwa się myśl, czy można być farmaceutą nie mając „serca”?  Czy można pomagać chorym, nie próbując ich zrozumieć? Czy można wypełniać swoje obowiązki kierując się jedynie ekonomią apteki? I czy takie postępowanie nie sprowadza naszego zawodu jedynie do funkcji „sprzedawcy leków”? Działalność farmaceuty jest bowiem pewnego rodzaju misją społeczną. Ogrom obowiązków, rzetelna wiedza na temat leków oraz umiejętność rozmowy z pacjentem powodują, że jest to praca wiele od nas wymagająca.

To na farmaceutach spoczywa odpowiedzialność za prawidłową realizację recepty, za wychwycenie działań niepożądanych, za poinformowanie pacjenta jak należy stosować dany preparat. Realizując receptę musimy wiedzieć czy dane leki nawzajem się nie wykluczają i czy zastosowane razem nie zaszkodzą pacjentowi. Również  jesteśmy zobligowani, by zaproponować pacjentowi najbardziej ekonomicznie korzystny dla niego zestaw preparatów leczniczych. Do naszych obowiązków należy także zamawianie leków, przyjmowanie ich na stan, nadzór nad odpowiednim ich przechowywaniem, kontrola recept, wykonywanie leków recepturowych. Musimy przy tym myśleć o zapewnieniu ciągłości finansowej naszej placówki, gdyż jak wiadomo apteka nie ma żadnych dotacji.

Jednak stojąc przy pierwszym stole i rozmawiając z pacjentem, naszym obowiązkiem jest posiadanie „serca”. Powinniśmy wykazać się empatią w stosunku do osoby, która prosi nas o pomoc. Inaczej potraktujemy pacjenta obojętnie, jako kolejny przypadek, a nikt z nas nie chce być tak traktowanym.

Często chory jest zniecierpliwiony, podirytowany i nieuprzejmy. W takiej sytuacji nie wolno nam się dać sprowokować,  musimy tak pokierować rozmową, by pacjent się opanował i odczuł, że zależy nam na jego dobrym samopoczuciu. Kierowanie się jedynie czynnikiem ekonomicznym, nie powoduje wzrostu zaufania do naszego zawodu. Musimy umiejętnie wysłuchać pacjenta i kierując się naszą wiedzą polecić mu jak najlepsze preparaty lub pokierować do odpowiedniego lekarza.

Zbudowanie relacji farmaceuta-pacjent opartej na zaufaniu, nie jest proste. Jednak, gdy uda nam się to osiągnąć pacjent na pewno wróci do naszej apteki, co w relacji długofalowej korzystnie wpłynie na ekonomię placówki. Wiele pytanych przeze mnie osób, czym kierują się przy wyborze apteki, twierdzi, że przede wszystkim jest to możliwość spokojnej rozmowy z farmaceutą i uzyskanie rzetelnych informacji.

Nasza wiedza w połączeniu z empatią świadczy o profesjonalizmie tego zawodu i chroni nas przed postrzeganiem farmaceuty tylko jako „sprzedawcy leków”. Traktujmy naszych pacjentów, tak jakbyśmy sami chcieli być potraktowani. Wówczas wszystkim nam będzie żyło się lepiej. Bowiem w zawodzie farmaceuty jak i lekarza musi być miejsce zarówno na wiedzę, jak i na „serce”. Bez tego nigdy nie staniemy się „aniołami” w naszej profesji.

„Serce farmaceuty”

Tu tabletki
A tam zioła
Tutaj maści
Pacjent woła
Czy to razem
Jest bezpieczne
Nie zaszkodzi
Jest skuteczne
Znów recepta
Nieczytelna
Znów „szefostwo”
Na nas zerka
Ogrom wiedzy
I cierpliwość
Zaufanie
Tak nas widzą
Ty tu jesteś
Dla pacjenta
Nie dla szefa
Nie dla „centa”
Połącz wiedzę
Swą i serce
Farmaceutą
Wtedy będziesz

Leave a comment