Głód wiedzy i miłość do ludzi

„Pani doktor całym sercem oddana jest swoim pacjentom, rzadko spotyka się lekarza tak otwartego na kontakt i zaangażowanego w leczenie. Jeśli jest taka potrzeba, potrafi być w kontakcie z chorym o każdej porze dnia i nocy” – napisał jeden z pacjentów, nominując lekarza internistę Iwonę Berszakiewicz-Kowal, specjalistę medycyny rodzinnej z przychodni Antidotum z Nowego Sącza do Nagrody Anioła Medycyny. – Nie mogę odżałować, że przez zalewającą nas biurokrację, tony papierów, jakie musimy wypełniać, mamy mniej czasu dla pacjentów – mówi nam pani Iwona Berszakiewicz-Kowal. – Tym bardziej jestem wzruszona, że moi pacjenci zobaczyli we mnie anioła! Dawniej każdemu mogliśmy dać tyle czasu, ile potrzebował, to się zmieniło. Jeśli jednak człowiek wykonuje ten zawód z powołania, nawet brak czasu tego nie zmieni. Co dla mnie było najtrudniejsze? Chyba jako kobiecie ciężko mi było pogodzić się z tym, że pracując tyle, ile bym chciała, muszę zaniedbać dom i rodzinę. I odwrotnie: że poświęcając więcej czasu rodzinie, zaniedbuję pracę. Ale może nie było tak źle, skoro pacjenci zgłaszają mnie do nagrody, a mój syn poszedł w moje ślady? Mój tata był lekarzem, bez reszty poświęcał się pracy. Mieszkaliśmy w małej miejscowości, pamiętam, że zawsze czekaliśmy na jego powrót do domu. Dopiero kiedy przychodziły wakacje, a on miał urlop, mieliśmy go wreszcie dla siebie. W domu dużo się rozmawiało o człowieczeństwie, o stosunku do bliźnich, potrzebie niesienia pomocy. My z bratem wyrośliśmy w tym klimacie, on także został lekarzem. Co powinno cechować kogoś, kto chce wybrać ten zawód? Nieustanny głód wiedzy i niegasnąca miłość do ludzi.

 

Powrót