Nie jesteśmy ekspedientami!

Wśród nominowanych do prestiżowej Nagrody Anioły Farmacji i Anioły Medycyny – jedynej w Polsce nagrody społecznej, non profit, przyznawanej przez pacjentów tym lekarzom i farmaceutom, którym chcą podziękować za ich wyjątkową opiekę i pomoc – znalazła się mgr farm. Danuta Pucek z Apteki Prywatnej, ul. Ogińskiego 5F, Suwałki.
Nagroda, której organizatorem jest Fundacja Anioły Farmacji i Anioły Medycyny cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród pacjentów. Już po raz czwarty przysyłali swoje zgłoszenia na specjalnych kuponach drukowanych w miesięczniku „Moda na Zdrowie”, który jest partnerem merytorycznym Nagrody, oraz przez stronę fundacja-anioly.org i ABCzdrowia.pl  Pacjenci w swoich zgłoszeniach podkreślali, że pani Danuta jest „aniołem dla chorych”, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych, jeśli wie, że można komuś pomóc. Ktoś napisał nawet „czasem lepiej pomoże niż lekarz!”.

Ma tak pogodne usposobienie, że pacjenci mówią jej, że mogłaby prowadzić zajęcia z relaksacji. Jako farmaceutka pracuje 42 lata i wciąż cieszy ją to, co robi.
– Miałam szczęście, że wybrałam farmację – mówi nam Danuta Pucek – chociaż kiedy się decydowałam na te studia, wcale nie byłam przekonana, że to mój wybór. Rodzice zasugerowali ten kierunek, a ja się zgodziłam. Ale z roku na rok przekonywałam się, że dobrze zrobiłam. Farmacja stała się moją pasją. I tak jest do dziś. Praca dla ludzi daje ogromnie dużo siły i zadowolenia.

– Czy trudno jest spełniać oczekiwania pacjentów?
W mojej aptece nie robimy leków na miejscu, recepturowych. Ale nie chciałam, żeby nasi pacjenci odchodzili z niczym, jeśli takich potrzebują, więc znalazłam zaprzyjaźnioną aptekę, gdzie dla nas takie leki przygotowują. Mój syn, który też jest farmaceutą, je odbiera. Zawsze jest sposób, żeby odpowiedzieć na potrzeby pacjenta.

– Wielu aptekarzy, zwłaszcza w dużych miastach, zamieniło się w sprzedawców.
– W naszym zawodzie bardzo ważne jest to, żeby mieć życiowe podejście do pacjentów, trzeba zadawać im pytania dotyczące stanu ich zdrowia, wtedy naprawdę można pomóc. Pamiętam pacjentkę, która chciała kupić plaster na otartą piętę. Mogłam dać jej ten plaster, ale coś mnie tknęło i zaczęłam dopytywać. W końcu obejrzałam tę ranę, rozpoznałam zakażenie, które zaczęło się pod kolanem! Natychmiast skierowałam ją do specjalisty.
nie można sobie pozwolić na opieszałość, na myślenie: a co mnie to obchodzi?! Dobre pytanie może komuś uratować życie, a przynajmniej oszczędzić poważnych kłopotów. Nie jesteśmy ekspedientami, żeby pytać tylko: co podać?
Myślę, że my, starsi farmaceuci musimy być wzorem dla tych, którzy wchodzą do zawodu. Nie ma czasu, jaki jest potrzebny na wychowanie ich. Mnie uczyły dwie wspaniałe panie magister, wpajały nam, że najważniejsza jest uczciwość i dobro pacjenta. Dziś jest tak duża konkurencja wśród aptek, taki pośpiech, że niewielu o tym myśli.
– Czego pani brakuje?
Marzy mi się taki pokój kierownika, gdzie można by spokojnie porozmawiać z pacjentem. Chciałabym też wyszkolić jak najwięcej młodych farmaceutów, przekazać im całą wiedzę, jaką mam!

Laureatów nagrody poznamy 10 lutego na uroczystej gali rozdania Nagród Anioły Farmacji i Anioły Medycyny w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Galę uświetni występ Kate Liu, laureatki Konkursu Chopinowskiego, ulubienicy publiczności, która przygotowała repertuar specjalnie na to wydarzenie. Bilety można kupić w kasach Filharmonii lub na bilety24.pl Relacja z uroczystości oraz portrety laureatów znajdą się w marcowym wydaniu „Mody na Zdrowie” oraz na stronie fundacja-anioly.org.
(RK)

 

Powrót