Uśmiech najlepszym lekarstwem

Wśród nominowanych do prestiżowej Nagrody Anioły Farmacji i Anioły Medycyny – jedynej w Polsce nagrody społecznej, non profit, przyznawanej przez pacjentów tym lekarzom i farmaceutom, którym chcą podziękować za ich wyjątkową opiekę i pomoc – znalazła się mgr Cecylia Gajewska, technik farmacji z Apteki Miejskiej, ul. Warszawska 17, Grodków.
Nagroda, której organizatorem jest Fundacja Anioły Farmacji i Anioły Medycyny cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród pacjentów. Już po raz czwarty przysyłali swoje zgłoszenia na specjalnych kuponach drukowanych w miesięczniku „Moda na Zdrowie”, który jest partnerem merytorycznym Nagrody, oraz przez stronę fundacja-anioly.org i ABCzdrowia.pl Panią Cecylię wyróżnili m.in. za „uczynność, oddanie, za to, że jest farmaceutą z powołania” a ktoś napisał „obsługuje przecudnie! Z radością idę do apteki!”.
– Co charakteryzuje dobrego farmaceutę?
– Uśmiech na twarzy! – mówi nam bez chwili namysłu Cecylia Gajewska. – W naszym zawodzie to podstawa. My jesteśmy dla pacjenta. To on ma prawo przyjść smutny, zdenerwowany, czasem przestraszony, jeśli właśnie dowiedział się, że jest chory. Naszym obowiązkiem jest okazać mu dużo cierpliwości i zrozumienia. Zresztą nasi pacjenci często mówią, że uśmiech jest dla nich najlepszym lekarstwem, więc… czemu im go nie dawać?
– Zna pani swoich pacjentów? Trudno się uśmiechać do obcych.
– Wcale nie trudno, proszę spróbować. Pracuję w tej aptece 34 lata, więc znam praktycznie wszystkich pacjentów, nie tylko z widzenia, ale i z imienia. Znam też ich rodziny. Zdarza się nie raz, że zaglądają przez okno, machają albo zachodzą na słówko. Bardzo mnie zaskoczyli, że oddali na mnie głosy! Przemiła niespodzianka.
– Czym się wyróżnia pani apteka?
– W Grodkowie jesteśmy jedyną apteką, która robi leki recepturowe (to znaczy na zamówienie, na miejscu). Dziś coraz mniej aptek się na to decyduje, ale ja nie wyobrażam sobie, żeby z tego zrezygnować. Codziennie ktoś ich potrzebuje, dziś mamy 5 czy 6 recept z takimi zleceniami. Ludzie przyjeżdżają z innych miejscowości – wtedy robimy lek od ręki, żeby nie trzeba było narażać pacjenta na ponowną podróż.
– Lubi pani swoją pracę?
– A pan by nie lubił? To wspaniałe czuć się potrzebnym, mieć wiedzę, która pomaga innym i miejsce, w którym można się nią dzielić. Teraz jest tak dużo leków, pacjenci sami się w tym gubią. Zadają mnóstwo pytań. Wiele leków, które kiedyś były na receptę, teraz może kupić każdy, a nam zależy, aby pacjenci nie leczyli się na własną rękę. Staramy się delikatnie wybadać, po co im dany specyfik. Czasami okazuje się, że ich wybór był całkowicie nietrafiony. Są i tacy, którzy chcą się dowiedzieć, czy dana dolegliwość wymaga wizyty u lekarza. Albo tacy, którzy bagatelizują swoje dolegliwości, wtedy naszą rolą jest uświadomić im, dlaczego to ważne, aby jednak udali się do specjalisty… Długo by opowiadać. Najważniejsze jest dla mnie to, że spełniam się w swojej pracy. Nigdy nie żałowałam, że właśnie ją wybrałam.
Laureatów nagrody poznamy 10 lutego na uroczystej gali rozdania Nagród Anioły Farmacji i Anioły Medycyny w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Galę uświetni występ Kate Liu, laureatki Konkursu Chopinowskiego, ulubienicy publiczności, która przygotowała repertuar specjalnie na to wydarzenie. Bilety można kupić w kasach Filharmonii lub na bilety24.pl Relacja z uroczystości oraz portrety laureatów znajdą się w marcowym wydaniu „Mody na Zdrowie” oraz na stronie fundacja-anioly.org.

 

Powrót